czwartek, 24 kwietnia 2014

Rozdział 4: "Ten dzień..."

- My... Ja i ty... Wyprowadzamy się jutro... - powiedziałam
-To nie wszystko. -rzekła James- Mam świadomość, że to wszystko jest dla ciebie bardzo, ale to bardzo trudne, ale kiedyś i tak musielibyśmy ci to powiedzieć.... Sprzedaje dom. Nie chcę mieszkać tutaj sam... Dom byłby pusty i ja sam także czułbym się tutaj źle...
- Ale Tato!- krzyknęłam zbulwersowana- Jak możesz ? Przecież mieszkamy tutaj od zawsze... Tutaj są wszystkie nasze wspomnienia... Jeszcze te dobre... - Abbey urwała zanosząc się płaczem.
- Nie... Abbey... Już wszystko postanowione... - rzekł stanowczo.
Nie mogłam dłużej patrzeć na to jak moja córka cierpi...Wyszłam z pokoju, a zaraz za mną James.

    *Oczami Abbey*
Kolejna okropna wiadomość... Ciekawe, czy czekają mnie jeszcze jakieś niespodzianki. Nie mam na nic sił. Idę spać.

    *Następnego dnia*
 Było już po południu, kiedy wsiadłyśmy do samochodu i ruszyliśmy w drogę. Po raz ostatni na długi, długi czas widzę mojego tatę. Jechałyśmy razem z mamą do tego całego Harrego. Nie miałam najmniejszej ochoty się z nim spotkać, a co dopiero mieszkać i spędzac czas. Jak tylko skończę osiemnaście lat wracam z powrotem do taty.
    Po kilku godzinach jazdy dotarłyśmy z mamą do Londynu. Kiedy weszłyśmy do mieszkania w wielkim apartamentowcu chłopak przywitał nas uśmiechem, a nawet próbował nas przytulić, ale odepchnęłam go sugerując niechęć do jego osoby. Nie dość, że musiałam wylać przez niego tyle łez to jeszcze ten idiota miał czelność mnie przytulać.
- Daj... Mi spokój... - powiedziałam stanowczym głosem, który przerwany został głębokim szlochem.

    *Oczami Harrego*
Nie mogłem uwierzyć, że to się działo na prawdę. Nareszcie mogliśmy przestać sie ukrywać, a nasza miłość była wolna i niczym nieograniczona. Humor psuła mi tylko ta mała dziewczynka. Nie chciałem jej męczyć próbami zaprzyjaźniania się.... z zamyślenia wyrwał mnie jej głos... 

3 komentarze:

  1. Świetny! Już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału!♥

    OdpowiedzUsuń
  2. fantastyczne!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jaka ja byłam głupia, że tyle czekałam z czytaniem... KC!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń