środa, 27 sierpnia 2014

Nominacje i te sprawy ;3

    Otóż... Nasz blog został nominowany do Liebster Blogger Award ! Nominowała nas Sonia, czyli włascicielka bloga Love is blind i jesteśmy mega, mega, mega szczęśliwe z tego powodu i również nominujemy dwa blogi., mianowicie :

http://show-me-how-to-ride.blogspot.com
http://storyofmylife-fanfiction.blogspot.com

    Jednakże, żeby nominacje była taka jak trzeba, to musimy odpowiedzieć na kilka pytań od Sonii:

1. Ulubiony kolor?
2. Masz jakieś hobby?
3. Czy Twój styl (ubiór, itp.) określa muzykę jakiej słuchasz?
4. Masz marzenia? Co robisz by je spełnić?
5. Uprawiasz jakiś sport?
6. Ulubiony film?
7. Najlepsze wspomnienie?
8. Skąd jesteś?
9. Do jakiej szkoły uczęszczasz?
10. Masz zwierzątko?


Odpowiedzi:
(K- Klaudia G-Gosia O-Obie)

1. K:Zielony G:Różowy (krejzi...xd)
2. K: Rysowanie G:Śpiewanie
3. O:Taggg ;3
4. O:Zbieramy kasę na koncert 1D
5. K: Nie, bo nie mogę G:Gram w siatkówkę
6. O: akademia Wampirów <3 <3 <3
7. K: Odpały z Gosią ^^ G: Odpały z Klaudią ^^
8. O: Język polski
9. O: Zajebistej ;) A tak na prawdę to do gimbazy..xd
10. K: Koteła, Zosię ^^ G: Pieseła, Kazimierza <3 ;***

Nasze pytania:
1. Jak masz na imię?
2. Ile masz lat?
3. Zwierzę ? Jak ma na imię ???
4. Ulubiona potrawa?
5. Nalesniki. czy placki?

    Jeszcze raz dziękujemy za nominację i zapraszamy do czytania ;) <3 Klaugosia ^^







środa, 20 sierpnia 2014

Rozdział 14: "Zacznijmy od nowa"



     Był słoneczny dzień, więc podróż zatłoczonym autobusem miejskim nie była wcale przyjemna, ale zawsze lepsza niż siedzenie w samotności w domku, za miastem. Po pół godziny byłam na miejscu.
Postanowiłam od razu napisać do Zayna czy chce się spotkać.
 
     Po uzyskaniu jego odpowiedzi poszłam spacerkiem do domu, żeby się przebrać.
Weszłam, ale nikogo nie zastałam. Niall pewnie poszedł gdzieś ze znajomymi, mama na pewno jest w pracy, a Harry ? Nie mam pojęcia, ale mam to gdzieś.

    Udałam się do pokoju i przebrałam się. Zrobiłam też makijaż, żeby zrobić wrażenie na Zaynie, a potem znowu wyszłam na miato. Kupiłam po drodze eklerki, bo stwierdziłam, że to pomoże mi go udobruchać...

 
*Oczami Zayna*

      Po odpisaniu jej na smsa opadłem ciężko na łóżko. Cholera... Kocham ją, ale co ona myśli, że może robić co chce, a ja jestem ze stali? Nie do końca wierzę już w to, że uda nam się razem..Ale... Powiedzmy, że dam jej szansę... Chcę ratować nas..

     Usłyszałem zgrzyt klucza w zamku. No tak, nadal ma zapasowe klucze. Z uśmiechem na ustach i pustką w sercu zszedłem na dół.

- Hej, mała.
 -Cześć... -odpowiedziała drżącym głosem- może przejdziemy sie do parku ?
 
     Spojrzałem na nią. Była taka przestraszona i zagubiona... Chwilę lustrowałem ją wzrokiem, ale nagle ocknąłem się.

- Tak, jasne. Powiedziałem i założyłem buty.
Idąc nic nie powiedziałem. Kiedy doszliśmy usiadłem na ławce i wtedy ona zaczęła się tłumaczyć:
- Zayn, ja... Ja cię kocham. - powiedziała po długim namyśle.
-Je ciebie też -odpowiedziełm- ale... Czy to ma sens ? Jeżeli ty będziesz nadal się mną tak bawić i manipulować moimi uczuciami, to ja się na to nie pisze..
- Zayn.. ja... nie.. nigdy więcej - łamał jej się głos
-Dobrze... Wybaczam Ci, ale wręcz nalegam żebyś powiedziała mi o wszystkim, co się dzieję... Wychodzę z założenia, że szczerość to podstawa w związku,więc opowiedz mi wszystko ...   


*Oczami Abbey*

-Ja... po prostu Harry ma problemy i chcę mu pomóc, ale nie wiem jak i strasznie mnie to męczy. - wymyśliłam na biegu..

- - - - - - - -

Mam problemy z bloggerem, więc dziś tylko tyle. 4 komy 》next

By
Klaugosia.
 

niedziela, 10 sierpnia 2014

Rozdział 13: "Jedna chwila, jedna decyzja, milion zmian..."

Zanim zaczniesz czytać włącz muzyczkę, bo będzie Ci się milej czytało, a owa muzyczka dobrze pasuje do tego tekstu ;)  


    Moje oczy powoli zaszkliły się łzami, które powoli zaczęły spływać z kącików moich oczu... Świat jakby na chwilę się zatrzymał. Słyszałam odgłos spadających kropel na poduszkę... Nagle poczułam czyjś dotyk. Zayn oplótł mnie ramionami i wtulił w siebie. Miałam mętlik w głowie. Decyzja, którą przed chwilą podjęłam
i wizja mojej przyszłości z Zaynem rozpłynęły się jak za dotknięciem magicznej różdżki. Lekko odsunęłam go od siebie i wyplotłam się z jego uścisku. Spojrzałam w jego oczy i znowu gorzko zapłakałam, po czym po prostu wyszłam z domu... Kiedy tylko poczułam powiew chłodnego, jesiennego wiatru zrobiło mi się trochę lepiej, jednak cały czas moje myśli kłębiły się w głowie niczym gęste, deszczowe chmury na niebie. Chwyciłam za komórkę i zadzwoniłam do Louisa.

*Oczami Louisa* 

    Wyszedłem właśnie spod prysznica, gdy nagle usłyszałem dźwięk telefonu. Co za niespodzianka... Dzwoni moje "kochanie"
-Cześć, księżniczko - wysiliłem się, żeby brzmieć na skruszonego, a jednocześnie szczęśliwego, że ją słyszę.
-Cześć. Możemy pogadać ? 
-Jasne. Kiedy i gdzie?
-Badź w Starbicks Cofee, za 15 minut.... Czekam... 
-Mhm. Pa, mała
Nie usłyszałem już ani słowa... Jak najszybciej ubrałem się, wsiadłem w samochód i pędziłem w kierunku kawiarni... Niech ta mała naiwna dziewczynka myśli, że mi na niej zależy...W międzyczasie zadzwoniłem do Payne'a, żeby wykonał za mnie dzisiejszą robotę.Minęła chwila, a byłem już na miejscu. Wszedłem do lokalu, rozejrzałem się... W kącie, przy stoliku siedziała ona...Postanowiłem być romantyczny. Podszedłem ją od tyłu, zasłoniłem oczy rękoma i delikatnym pocałunkiem w szyję się z nią przywitałem. Zająłem miejsce naprzeciwko niej i zapytałem:
- Więc po co chciałaś się spotkać?
-Kocham Cię...- powiedziała, a po policzkach słynęła jej łza
-Ej, mała ? Co się dzieje ?
 Podszedłem do niej i kciukiem otarłem łzę. Potem wtuliłem ją w siebie i po chwili namysłu wziąłem na kolana. 
-Chodź, pojedziemy do mnie i opowiesz mi o co chodzi, dobrze ?
- Możemy iść... ale nie chcę o tym gadać...
-Dobrze... Czego tylko zechcesz i... -urwałem
-Dokończ.. O co chodzi ?
-I przepraszam Cię za wszystko..
-Dobrze, wybaczam Ci, ale mam prośbę... Nie jedźmy do Ciebie... Będą wiedzieli gdzie jestem, będą mnie   szukać...
- O kim mówisz, słoneczko?
- O moim bracie... 
-Dobrze, pojedziemy za miasto, na moją działkę, co ty na to?
-Zgodzę się na wszystko byle jak najdalej stąd...
- Chodź. Ale już cichutko... nie płacz.
-Zabierz mnie stąd...
Wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy samochodem. Po chwili zasnęłam.
*Oczami Zayna*

   Siedziałem osłupiały w jej pokoju i wpatrywałem się w drzwi, którymi jeszcze przed chwilą wybiegła. Zacząłem rozglądać się po pokoju w nadziei, że zostawiła telefon i dowiem się co ją tak zdestabilizowało Ale nie. Chyba jednak go wzięła. Wyszedłem na balkon i odpaliłem papierosa. A miało być już wszystko dobrze - pomyślałem i walnąłem pięścią w ścianę.Chyba zrobiłem to odrobinkę za mocno, bo poczułem przeszywający na wskroś ból. Rozprostowałem palce i zobaczyłem sączącą się powoli krew. Pomyślałem, że może zrobić to co Abbey. Wziąć żyletkę i razem z krwią wypuścić z siebie złe emocje.Po chwili jednak uniosłem głowę w górę, popatrzyłem na pochmurne niebo i pomyślałem o niej... O jej dołeczkach w policzkach, kiedy się śmieje, o jej błysku w oczach kiedy chce zrobić coś szalonego, o jej nieziemskich ustach, które uwielbiałem pieścić... Nie, nie pozwolę, aby wszystko na czym tak bardzo mi zależy uciekło mi z rąk... Nagle zerwała się burza... Byłem już cały mokry, ale nie chciało mi się wracać do domu... Siedziałem na balkonie i myślałem o niej... O tym, co teraz robi, gdzie jest i co ja mam zrobić, aby naprawić to wszystko...

*Oczami Abbey* 

     Siedziałam na parapecie z kubkiem parującej herbaty i rozmyślałam. Louis gdzieś wyszedł, więc byłam tylko ja i moje myśli. Oczami wyobraźni wędrowałam od Zayna do Louisa. Myślałam o wspólnej przyszłości z każdym z nich. Przyszłość z Zaynem: typowa sielanka. Dom, dzieci, my szczęśliwi. Przyszłość z Louisem wyobrażałam sobie na wiele sposobów. Ja odwiedzająca go w więzieniu. Inny- ja i on uciekający i ukrywający się całe życie przed policją, i w końcu my- szczęśliwi, razem. Myślałam sobie, czy Louis byłby w stanie skończyć z tymi ciemnymi interesami i zacząć normalne życie.Ale teraz nie chcę już o tym myśleć. Jestem z Louisem i nie zamierzam tego zmieniać. Będzie dobrze, wszystko się jakoś ułoży...Wstałam, przeszłam się po pokoju, a moje myśli wciąż krążyły wokół Zayna. W głowie zakiełkowała mi pewna myśl...Może... Będę z oboma ? U boku jednego czułabym się bezpiecznie, a z drugim przeżywałabym szalone przygody... Sama nie wiem.To podłe -pomyślałam sobie- ale chyba
nie ma innego wyjścia... Zdecydowałam, że tak zrobię. Napisałam do Zayna, że dzisiejszą noc spędzę poza domem, ale jutro chciałabym się spotkać. Dopisałam, żeby się nie martwił. Wysłałam i rzuciłam telefon na łóżko. Padłam na miękki materac i zastanawiałam się gdzie podziewa się Lou.Po chwili zasnęłam. Obudziłam się rano, ale Louisa nie było obok mnie. Podniosłam się i ruszyłam do kuchni. Na blacie leżał talerzyk z jajecznicą, a obok niego karteczka: "Musiałem wyjechać na kilka dni... Wrócę w piątek. Klucze zostawiłem w szufladzie ze sztućcami. Kocham Cię Louis ♥". Zjadłam, a potem oglądałam telewizję, opalałam się w ogródku, a potem z nudów wsiadłam w autobus i wróciłam do Londynu...



~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ 

Joł Joł Joł xD 

Mamy nadzieję, że się podoba... Komentujcie, komentujcie i jeszcze raz komentujcie, bo pewnie sami wiecie, że to bardzo nam pomaga i ułatwia sprawę. Ponadto uzupełniajcie ankietę... Jest tam na górze, po lewej stronie :] 

A tak w ogóle to wpadłam na pomysł z muzyką do tekstu... Klaudia w zasadzie jeszcze o tym nie wie i właśnie się dowiedziała ^^ 

Gosia ♥

    
 

piątek, 8 sierpnia 2014

Rozdział 12: ''On, a raczej ich dwóch..."

 *oczami Abbey*

     Stałam chwilę osłupiała i wpatrywałam się w jego piękne, brązowe oczy. W głębi serca zaświtało mi, że jeszcze jakiś czas temu wpatrywałam się w oczy Louisa.. W tym momencie w mojej głowie mieszały się różne myśli. Wspomnienia z Louisem i Z Zaynem. 

      Z zamyślenia wyrwał mnie głos Zayna.. - Tęskniłem.- powiedział cicho i przytulił mnie do siebie. Przez pierwsze sekundy rozkoszowałam się bliskością jego ciała, zapachem jego perfum i tym, że po prostu jest tuż obok. W mojej głowie zaczęła się kołatać myśl: 
Co ja robię?
Co ja robię? - przemykało mi przez umysł i starannie pilnowało, żebym ani na chwilę nie przestała o tym myśleć. W końcu wyplątałam się z jego uścisku i z cichym płaczem pobiegłam na górę. Zamknęłam szybko drzwi, padłam na łóżko i zalałam się łzami...

*oczami Zayna*

     Klapnąłem na kanapie obok mojego kumpla i przetarłem twarz dłońmi.
- Co jej jest? - rzuciłem do Nialla
- W sumie to sam do końca nie wiem. Zakochała się w Tomlinsonie, byli razem, potem on ją pobił, a ona... Ona chyba za nim cholernie tęskni. - westchnął głęboko i zatopił się w myślach.

*oczami Harrego*

     - DRRRRRYŃŃŃ!! - pisałem właśnie raport, gdy nagle z zamyślenia wyrwał mnie głos telefonu.
- Halo? - rzuciłem zwyczajnie
- Hej, Styles - usłyszałem znajomy głos. Tomlinson...
- Czego chcesz?! - podniosłem głos.
- Bez nerwów, ptaszku, chcę się tylko spotkać.
- Gdzie?
- Dziś, szósta, kawiarnia przy Trafalgar Square. Masz być sam.

- Mhm, - zgodziłem się niechętnie i się rozłączyłem. Rzuciłem telefon na biurko i wróciłem do pracy.

*oczami Abbey*
*godzinę potem*

     Wstałam z łóżka i skierowałam się w stronę szafki, Wyciągnęłam z niej zdjęcie Louiego i Zayna. Sięgnęłam głębiej i z najodleglejszego zakamarka szuflady wyciągnęłam moją przyjaciółkę- żyletkę. Dłuższą chwilę wpatrywałam się w zdjęcia. Jedno położyłam po swojej prawej, drugie po lewej stronie. Sięgnęłam po srebrny przedmiot lezący przede mną. Obracałam ją w palcach, patrzyłam jak się mieni w blasku słońca. W końcu przeszłam do dalszej części mojej "zabawy". 

     Pierwsze spojrzenie padło na lewą stronę. Louis. 
Położyłam jego zdjęcie bliżej siebie i przyłożyłam żyletkę do lewej ręki. Pierwsza kreska, druga, dziesiąta i w końcu powstał koślawy napis z jego imieniem otoczonym serduszkami.

     Poleciały mi pierwsze łzy. Zaczęłam wspominać. Pocałunek, pobicie przez Harrego, nasze spotkania, spacery... W końcu ostatnie spotkanie: Jego ręki
z moją twarzą. I rozpłakałam się na dobre. Łzy spływały na moje wcześniejsze dzieło i zamieniało je z krwistoczerwonej barwy w coraz jaśniejsze odcienie...

*oczami Nialla*

     - Może się napijesz? - rzuciłem do kumpla stawiając na stole butelkę czystej i dwa kieliszki.
- Wiesz... chętnie, ale tylko trochę. - odpowiedział odkładając na stół kartkę i długopis. 
- Co to? Zapytalem biorąc kartkę
- Pios... yyy.. nic - powiedział nerwowo i wyrwał mi z ręki kartkę. Zdążyłem tylko przeczytać kilka słów: "O how I wish that was me..." What? On pisze dla niej piosenkę. To się chyba rozczaruje, bo ona ma w głowie tylko Tomlinsona.

     Nalałem nam pierwszy kieliszek. Wypiliśmy i włączyliśmy film. Potem był następny i jeszcze jeden (Kieliszek, nie film oczywiście)... Po piątym zasnąłem.

*oczami Abbey*

     Zayn.. Ostatnia kropla krwi rozmyła się pod wpływem moich łez. Nagle usłyszałam pukanie do drzwi, a potem znajomy, ciepły głos. myślałam, że mam od tego wszystkiego halucynacje, ale nie. Coraz wyraźniej słyszałam jego głos. Podeszłam do drzwi i wsłuchiwałam się dalej... 

*oczami Zayna*

     (włącz: [LINK]*) Zapukałem delikatnie do drzwi. Te kilka kieliszków dodało mi odwagi.
- Abbey, otwórz. Powiedziałem cicho i czekałem na odpowiedź.
- Zo...staw, idź.. - usłyszałem jej głos przerywany szlochem.

      Usiadłem bezszelestnie naprzeciwko drzwi. 
W głowie kołatały mi się różne myśli: żeby wyważyć drzwi, wtulić ją w siebie i sprawić, żeby nie płakała, wejść oknem i zrobić to samo, albo zacząć śpiewać i liczyć, że mi otworzy.

     Wybrałem trzecią opcję. Wyciągnąłem z kieszeni nagryzmolony tekst i zacząłem śpiewać..

"Na na na na na
Na na na na na
 

He takes your hand
I die a little
I watch your eyes
And I'm in riddles
Why can't you look at me like that
Na na na na na
When you walk by
I try to say it
But then I freeze
And never do it
My tongue gets tied
The words gets trapped
I hear the beat of my heart getting louder
Whenever I'm near you

But I see you with him slow dancing
Tearing me apart
Cause you don't see
Whenever you kiss him
I'm breaking,
Oh how I wish that was me

Na na na na na
Na na na na na
 

He looks at you
The way that I would
Does all the things, I know that I could
If only time, could just turn back 

Cause I got three little words
That I've always been dying to tell you

 

But I see you with him slow dancing
Tearing me apart
Cause you don't see
Whenever you kiss him
I'm breaking,
Oh how I wish that was me

With my hands on your waist
While we dance in the moonlight
I wish it was me
That you call later on
Cause you wanna say good night
Cause I see you with him slow dancing
Tearing me apart
Cause you don't see

But I see you with him slow dancing
Tearing me apart
Cause you don't see
Whenever you kiss him
I'm breaking,
Oh how I wish
Oh how I wish
Oh how I wish, that was me"


*oczami Harrego*

     Usiadłem przy stoliku, zamówiłem kawę i wypatrywałem tego pieprzonego kryminalisty. Do kawiarni wszedł zakapturzony gość. To na pewno on.

     Przysiadł się do mnie i zdjął bluzę.
- I jak ci się podoba nasza gierka? - zapytał z szyderczym uśmieszkiem.
- To nie jest żadna gra. Czego chcesz od mojej siostry, świrusie?
- Jeszcze się nie domyśliłeś? Oddasz kasę, to się od niej odczepię. Jeśli nie to albo zatańczysz na naszym ślubie albo zapłaczesz na jej pogrzebie.
- Pff. Ona już do ciebie nie wróci. Nienawidzi cię. - próbowałem zachować spokój.
- A co ty możesz wiedzieć, dzieciaczku? Ona za mną szaleje. I jeśli będę chciał, to tak ją zbajeruję, że na kolanach wróci. - zaśmiał mi się prosto w twarz.

***


     Ze spotkania z nim wyszedłem totalnie przybity. Marzyłem tylko, żeby wrócić do domu i o tym zapomnieć. Ale to niemożliwe. MUSZĘ JAKOŚ ZDOBYĆ TE PIENIĄDZE!

*oczami Louisa*

     No, teraz odzyskam pieniądze, przy okazji wkurzę Stylesa i w końcu wszystko wróci do normy. Wyciągnąłem mój telefon z kieszeni i napisałem do tej małej szmaty sms-a: "Przepraszam, skarbie. Poniosło mnie. Nic ci się nie stało? Spotkajmy się i pogadajmy. Całuje: Twój Lou"

*oczami Abbey*

     Uchyliłam drzwi cała we łzach. Słuchałam piosenki i stałam dłuższą chwilę wpatrując się w niego. Wreszcie mnie zauważył. Wstał, wtulił mnie w siebie i zaczął kołysać delikatnie w ramionach. Przy nim czułam się bezpiecznie. chciałam, żeby ta chwila trwała wiecznie. Już wiem, kogo wybrać.

     To Zayn jest moją drugą połówką, moim sercem, moim szczęściem. Przytulając go uspokoiłam się i myślałam, ze wszystko jest już ok. Zawinął mi nadgarstki bandażem i teraz leżeliśmy na łóżku.

     Usłyszałam dzwonek sms-a. Przeczytałam i moje serce znów rozbiło się na milion kawałeczków...

__________________________________


NO I MAMY NEXT. JEST SŁABY, WIEM. BO SIĘ ZAKOCHAŁAM I NIE UMIEM PISAĆ SMUTASÓW XDDDD 

PRZEPRASZAMY ZA PRZERWĘ, ALE MNIE W DOMU NIE BYŁO A GOSIA NIE MIAŁA NETA XD

MAM NADZIEJE, ŻE JEST WYSTARCZAJĄCO DŁUGI :3

~~~~

JAK BĘDZIECIE KOMENTOWAĆ TO OCENIAJCIE WYGLĄD BLOGA. NA GÓRZE JEST ANKIETA, GŁOSUJCIE. PISZCIE CZY OBECNY WYGLĄD BLOGA WAM SIĘ PODOBA I CZY MAMY WRÓCIĆ DO POPRZEDNIEGO.

KOCHAM WAS !!!!

KLAU <3333












czwartek, 7 sierpnia 2014

Zmiany ! Zmiany ! Zmiany !

Kochani ! Na naszym blogu wielkie zmiany ! Zmieniłyśmy tytuł, Klauudia zrobiła świetne tło i pozmieniała krejzi kolorki, ale to nie oznacza, że zmieniamy styl pisania... Nadal będzie tak samo świetny (ahhh... ta skromność...xD), więc czytajcie... Ponadto dowiedziałam się, że możemy wystartować w konkursie pomiędzy bloggerami na ilość wyświetleń, więc możecie częściej wpadać na bloga... Każde wasze odwiedziny są dla nas na wagę złota ;) Kochamy Was <3 Klaudia i Gosia ;**

*******************************************************
Next już jutro... Jednokierunkowych <3 :***