sobota, 12 lipca 2014

Rozdział 10: "Muszę ją odnależć"

 MÓJ WIELKI POWRÓT. PRZEPRASZAM, ŻE AŻ TYLE CZEKALIŚCIE

 ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

*oczami Nialla*
  
     -Niall, pilnuj Caroline. Nie wiem kiedy wrócę.- warczy do mnie Harry
- Co? Ale gdzie się wybierasz?
- Jadę po broń, a potem muszę ją odbić.- odpowiada
- Co? Ty chyba żartujesz. Przecież sam nie dasz rady.
- Zamknij się Horan i rób co mówię - cedzi przez zęby i wybiega z domu.

*w myślach*
     No pięknie. Nie dość, że straciłem przyjaciółkę, to jeszcze brata.

*oczami Abbey*

     Co tu się kurwa dzieje? Jestem jakimś pieprzonym zakładnikiem,a jestem traktowana iście jak królowa.
     O, chyba ktoś przyszedł.
Payne czy Tomlinson
Śpię w miękkim, wygodnym łóżku, mogę się swobodnie poruszać po całym domu. Tylko tyle, że w oknach są kraty i drzwi są zamknięte na klucz. Czy tak teraz się traktuje więźniów?
Payne czy Tomlinson
Payne czy Tomlinson
Payne czy Tomlinson
Tomlinson.
     Świetnie. Wolę jego od tego idioty, Payne'a. Co ciekawe, odnosi się do mnie po przyjacielsku. nie wiem co jest grane. Zakochał się czy co? W sumie to przystojny jest, ale przecież jestem z Zaynem. Swoją drogą, ciekawe, kiedy się będę mogła z nim spotkać...

*oczami Louisa*



    Wszedłem do jej pokoju i postawiłem na jej łóżku tacę z jedzeniem.
- Dzięki - powiedziała oschle w podziękowaniu.  Ciekawe, jak długo będę musiał topić o jej wewnętrzne zimno. SERIO CHCĘ SIĘ Z NIĄ ZAPRZYJAŹNIĆ.
     Wysedłem na korytarz, bo zadzwonił mi telefon. Tony Pytał o towar. Po wymienieniu kilku zdań przerwałem rozmowę, bo poczułem na sobie czyjś wzrok. Odwróciłem się i zobaczyłem JĄ stojącą w drzwiach.
- Coś nie tak? - Zapytałem. W odpowiedzi ona tylko podeszłą i wpiła się w moje usta. Wahałem się przez
     Po kilku chwilach ona jakby się ocknęła. Oblała się rumieńcem i wycofała się do swojego pokoju. Wciąż
stałem osłupiały i patrzyłem w pustą przestrzeń. JA SIĘ CHOLERA Z NIĄ CAŁOWAŁEM. Miałem ochotę krzyczeć z radości.
ułamek sekundy, a potem odwzajemniłem pocałunek.

*oczami Abbey*

     Abbey, co ty miało być? Całowałaś się z nim! To gangster, kryminalista. On cię porwał- wyrzucałam sobie w myślach. Uhm, chyba muszę iść się przespać, wtedy łatwiej mi będzie to wszystko przyswoić.

*KILKA GODZIN PÓŹNIEJ*

*oczami Louisa*



     Uhm, co to za czarny samochód parkuje pod domem? Ah, to Styles. Zaraz, gdzie jest pistolet? Ok, tu
- Masz dług? - pytam zaraz po wyłonieniu się zza drzwi.
- Nie. Masz mi oddać Abbey. Lepiej dla ciebie, żeby była cała i zdrowa.
- Najpierw pieniądze.
- Nie mam. Ale chętnie ci wszyscy razem przetłumaczymy, że masz przyprowadzić Abbey - z samochodu wysiadło jeszcze trzech typów. No robi się nieciekawie, bo ja jestem sam. Dobra, mam kamizelkę kuloodporną, więc może nie będzie tak źle.
     Dwóch już we mnie mierzy. Prosto w skroń. Nie robi to na mnie większego wrażenia, nie raz już byłem na granicy życia i śmierci. Wyciągam gaz i rozpylam nieco nieopodal ich oczu. Już ich unieszkodliwiłem.
      Nagle czuję dziwne szarpnięcie i zanim się obejrzę, leżę na chodniku. Kilka mocnych kopnięć w brzuch powoduje, że zaczynam pluć krwią. Przez następne- z glana w twarz tracę przytomność, jednakże próbuję jakoś zachować resztki świadomości.
mam. Gaz oślepiający na wszelki wypadek? Też jest. Mogę wyjść mu na spotkanie.


*oczami Abbey*
 

     Cholera, co to za hałasy? Spać nie dadzą.. Co za ludzie. Wyglądam przez szparę między kratami i co widzę? Harrego okładającego chyba już nieprzytomnego Louisa. Czym prędzej biegnę na dół, przewracając się prawie na schodach i już jestem przy drzwiach wyjściowych.
     Naciskam za klamkę, o dziwo- ustąpiły. Patrzę na podjazd, a tam istne pobojowisko: Louis leżący na chodniku, cały we krwi, Harrego pastwiącego się nad nim, jakiegoś kolesia asekurującego go spluwą oraz dwóch zwijających się z bólu na trawie i trących oczy.
- Co tu się do cholery dzieje?! CO to za jakieś pole walki? - krzyczę stanowczo
- Abbey? Ty.. Nic ci nie jest? Wracamy do domu. - powiedział patrząc na mnie Harry.
- Spieprzaj, jestem tu z własnej woli. - w sumie sama nie wiem, czemu to powiedziałam. Taki głos serca.
- Coś ty jej dał za świństwo, że tak bredzi?!- Harry się ostro już wyżywa na Louisie.
- Zostaw, przestań! Jego to boli - wyłkałam i osłoniłam go własnym ciałem. Spieprzajcie stąd, ale to już! - krzyczę.

*GODZINĘ POTEM*

*wciąż oczami Abbey*

    Zabrałam Louisa do domu, opatrzyłam mu rany i ułożyłam na kanapie. Jego głowę położyłam sobie na kolanach i czekałam aż się obudzi, bawiąc się przy okazji jego włosami. Wreszcie otworzył oczy.
- Umm, Abbey?- wymamrotał
- Tak, to ja. Śpij. - powiedziałam.
-Wszystko z tobą ok?
- Tak - rzuciłam
- Louis? - zagadnęłam
- Hmm?
- Kocham cię. - powiedziałam i delikatnie go pocałowałam.

***

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

NO I MAMY NEXT, MISIE. SORRY, ŻE MUSIELIŚCIE TYLE CZEKAĆ, ALE JAKOŚ NIE MIAŁAM MOTYWACJI ;C JA WE WTOREK WYJEŻDŻAM. GOSI NAPRAWILI NETA, WIĘC JAK WRÓCI Z KOLONII TO SIĘ WAMI ZAJMIE. MAM NADZIEJĘ, ŻE WATRO BYŁO CZEKAĆ!!! kOCHAM WAS <3333


-KLAU-

6 komentarzy:

  1. Boże dziewczyno masz talent <3 czekam na next :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Brak mi słów! T jest fantastyczne, albo nie! To jest takie akdkeodtfkwksrdjd!!! *.* warto było tyle czekać! :* pisz dalej, bo wiesz-ja już czekam! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Jezu Abbey zakochana w Louis'ie? Ciekawe jak on na to zareaguje..
    Niech nie wybacza Liam'owi! Czekam na cieg dalszy i zajebisty rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że pojawił sie rozdział! Oczywiście jestś światny, nic dodać nic ująć ♥ Naturalnie czekam na następny ☺
    A przy okazji zapraszam do siebie http://love-is-blind-liam-payne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem jak Ci to powiedzieć, rozdział jest..... GENIALNY *,* Powiem szczerze nie spodziewałam sie, że Abbey zakocha sie w Louis'ie <3 Czekam na kolejny rozdział ;) Masz dziewczyno talent :****

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej, ZAPRASZAM na bloga mojej koleżanki. Zostawcie po sobie komentarz, obserwację, albo po prstu czytajcie! http://rozzys-blog-young.blogspot.com/ NAPRAWDĘ WARTO!!!
    http://rozzys-blog-young.blogspot.com/
    http://rozzys-blog-young.blogspot.com/
    http://rozzys-blog-young.blogspot.com/
    http://rozzys-blog-young.blogspot.com/
    http://rozzys-blog-young.blogspot.com/
    http://rozzys-blog-young.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń