__________________________
*2 miesiące później - koniec wakacji*
*Oczami Abbey*
*W myślach*
Więc niedługo początek roku szkolnego. Podsumowując tegoroczne wakacje, zdarzyło się dużo. Najpierw rozwód rodziców, potem przeprowadzka do Stylesa... Swoją drogą, nadal go nienawidzę. Toleruję go tylko ze względu na mamę.
Z tatą widziałam się zaledwie dwa razy. Odczuwam wrażenie, jakby mnie już nie chciał. Kiedy do niego dzwonię, nigdy nie ma czasu gadać, zawsze udaje mi się zamienić z nim tylko kilka słów. Nawet nie miałam okazji, żeby mu powiedzieć, że przyjeżdżam dziś, bo wszystkie moje dokumenty zostały u niego. Ale trudno... Dobrze, że mam klucze.
*oczami Harrego*
*W myślach*
Co robić?... Co robić?... Zniszczyć wszystko, powiedzieć Abbey, co czuję, czy trwać dalej w związku z jej matką? A co jak powiem Abbey, ona mnie odrzuci, powie Caroline i stracę je obie? Cholera....
Abbey?...
Czy Caroline?...
Abbey?...
Czy Caroline?...
Mam taki mętlik w głowie....
*Oczami Nialla*
-Harry? Harry?- Stukam w ramię brata, ale nie reaguje.- Harry do cholery! - nadal nie słyszy. Jest w swoim własnym świcie. Brawo, Styles, nie ma to jak rozmyślanie nad puszką piwa.
.
.
.
Ej, on coś ćpał? Wygląda, jakby był na haju...
-HARRY!
- Co? Co jest? Co się dzieje? - O, obudził się książę.
- To ja się pytam, co się dzieje. z 5 minut wcale nie kontaktowałeś. Wyglądasz, jakbyś był na haju. Znów ćpasz?
- Nie, skończyłem z tym.
- Więc o co chodzi?
-Ehhhhhh - westchnął i opowiedział mi historię swojego zakochania. Słuchałem tego z zadziwieniem, i może to śmiesznie zabrzmi, ale miałem oczy jak pięciozłotówki.
*W myślach*
I teraz wiem, dlaczego chodzi taki struty. Ja pierdole, on to zawsze musi mieć jakieś durne przygody. I weź go teraz pociesz.... Najciekawsze jest to, że Zayn też się buja w Abbey, a Harrego ona chyba nadal nienawidzi... Ale nie mam serca mu tego powiedzieć... Jeszcze się załamie, albo co gorsza wpadnie w jakąś depresję...
*Oczami Abbey*
No dobra. Jestem już u ojca, ale gdzie szukać tych pieprzonych świadectw i innego gówna? Na pierwszy ogień pójdzie komoda w salonie. O, tak. To dobry pomysł.
To album ze zdjęciami. O, to może to? Nie, to tylko teczka z jakimiś papierami od samochodu, szukamy dalej... Cholera! W tym domu nic nie ma! Wszystkie szafki już przeszukałam, bezskutecznie. Zaraz... Jest jeszcze gabinet taty. Tam musi to być.
Ubezpieczenia, jakieś gwarancje... Teczki z umowami... Nie, to nie ta szuflada. Może to w tej na kluczyk? Hmm. Zamknięte... Gdzie może być ten klucz? Zaraz, zaraz... Ojciec zawsze nosił jakiś w portfelu. A portfel
chyba był na sofie w salonie...
Tak! Jest! Teraz trzeba sprawdzić czy pasuje. Tak!!! Pasuje! Hm... Papiery z rozwodu, jakaś książeczka wojskowa, czy coś takiego... Akt czyjegoś urodzenia... Zaraz, akt urodzenia... Nazwisko ojca: Collins. O, chyba mój akt urodzenia. Dobra, może się przyda.
Wrzuciłam go do torebki i szukam dalej... O, mam! Teczka "Szkoła Abbey" To musi być to! Jest, nareszcie! Dobra, koniec tych ekscytacji, ogarniam tu i wracam do domu :P
*2 godziny później*
*W domu*
Zjadłam kolację, przebrałam się i zaczęłam ogarniać rzeczy do szkoły. 14 zeszytów.. jest! Długopisy kupione, piórnik, torba i inne takie.. leżą w szafie. Papiery... A właśnie, papiery. Sięgnęłam po teczkę. Dobra, tu jest świadectwo, stara legitymacja.. i to chyba wszystko. Nagle z teczki wypadło coś jeszcze. Ach, to mój akt urodzenia. Pójdę na dół i włożę go do reszty takich dokumentów.
Zaraz... to nie jest mój akt urodzenia... Nazwisko ojca rzeczywiście brzmi James Collins, ale przecież jest wyraźnie napisane: Płeć dziecka: Chłopiec.. Chwila, nazwisko matki brzmi... Styles! Kojarzę coś, próbuję odszukać w pamięci to nazwisko... Styles, Styles! Styles! Nie, to nie może być prawda.... Imię dziecka, gdzie tu do cholery jest imię dziecka?! Jest! Harold... Harold.... Nie to jednak nie on... Ale zaraz, stop! Harold, to przecież Harry... Cholera, co teraz? Powiedzieć jemu, mamie? To na 100% on? Hm... Tu jest coś przypięte, jakaś koperta... A w niej... zdjęcia. Cholera, to dziecko to mała wersja Harrego.... Czyli to jednak on!
Dobra, dość wrażeń, idę się przejść. Ja pierdole, pada... Ale w
sumie, co to przeszkadza?
***
Łażę po tym parku już kilka godzin, jestem cała mokra i mi zimno, ale nie wracam. Może dostanę jakiegoś zapalenia płuc, pójdę do szpitala i wyrwę się na trochę z tego domu wariatów? Stoję opierając się o drzewo i pozwalam swobodnie płynąć łzom. Właściwie czemu płaczę? Nie wiem. To i żyletka to najlepszy sposób wyrażania emocji..
Właśnie, żyletka. Może mam jakąś w kieszeni? Jest! Mój srebrny skarb. Siadam na mokrej ziemi, w wygodniejszej pozycji. To, że jest mokro nie robi mi zbytniej różnicy, sama ociekam wodą. Podwijam bluzę, pierwsza kreska, pierwszy ból. I już mi jakoś lżej na duszy. Patrzę jak krople krwi mieszają się z deszczem i chwilę skupiam na tym uwagę. Nagle z zamyślenia wyrywa mnie głos..
*Oczami Zayna*-Znowu to robisz...- powiedziałem widząc ją siedzącą pod drzewem i tnącą się.
-C co? Zayn, co ty tu robisz?- powiedziała przestraszona.
- Wracałem ze sklepu. Chodź, zabieram cię do siebie.
*Rano*
*Oczami Abbey*
Opowiedziałam Zaynowi cała historię. Swoją drogą.. Ciekawe, czemu on mnie zawsze słucha tak z zaciekawieniem?.. Nieważne. Wracam do domu. Czas rozmówić się z tym lokowatym.
Zdążyłam wyjść z domu Zayna, przejść kilka metrów, aż poczułam jak ktoś jedną ręką przytrzymuje mnie w talii, żebym nie uciekła, a drugą zakrywa mi twarz jakąś ścierką o jakimś dziwnym zapachu.
- Ty pójdziesz z nami. - usłyszałam głos, powoli tracąc przytomność...
_______________
I mamy next! Przepraszam, że tak późno, ale miałam ciężki tydzień w szkole :* Mam nadzieję, że wybaczycie, i że miło się czytało. Kocham Was!!! Klau :***



Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńCoś cudownego! Ja chcę next i to już! Neeeeeeeexttt!!!!! :*** <3
OdpowiedzUsuńI love it!
Cudowne!!! Bardzo dziekuje za dedykację, to strasznie kochane ;*** Czekam na next oczywiście <3
OdpowiedzUsuń:o cudowne!! dawaj dalej bo nie wytrzymam!!!! weźcie go napiszcie wcześniej błagam!!!!!!!!! ♥♥♥ Kocham was!!! ♥
OdpowiedzUsuńPo raz kolejny, tekst cudowny, więc mam niespodziankę.
OdpowiedzUsuńNominuję Was do Libster Blog Awards.
Wszystkie info tutaj.. :)
http://storyofmylife-fanfictions.blogspot.com/