Zanim zaczniesz czytać włącz muzyczkę, bo będzie Ci się milej czytało, a owa muzyczka dobrze pasuje do tego tekstu ;)
Moje oczy powoli zaszkliły się łzami, które powoli zaczęły spływać z kącików moich oczu... Świat jakby na chwilę się zatrzymał. Słyszałam odgłos spadających kropel na poduszkę... Nagle poczułam czyjś dotyk. Zayn oplótł mnie ramionami i wtulił w siebie. Miałam mętlik w głowie. Decyzja, którą przed chwilą podjęłam
i wizja mojej przyszłości z Zaynem rozpłynęły się jak za dotknięciem magicznej różdżki. Lekko odsunęłam go od siebie i wyplotłam się z jego uścisku. Spojrzałam w jego oczy i znowu gorzko zapłakałam, po czym po prostu wyszłam z domu... Kiedy tylko poczułam powiew chłodnego, jesiennego wiatru zrobiło mi się trochę lepiej, jednak cały czas moje myśli kłębiły się w głowie niczym gęste, deszczowe chmury na niebie. Chwyciłam za komórkę i zadzwoniłam do Louisa.
*Oczami Louisa*
Wyszedłem właśnie spod prysznica, gdy nagle usłyszałem dźwięk telefonu. Co za niespodzianka... Dzwoni moje "kochanie"
-Cześć, księżniczko - wysiliłem się, żeby brzmieć na skruszonego, a jednocześnie szczęśliwego, że ją słyszę.
-Cześć. Możemy pogadać ?
-Jasne. Kiedy i gdzie?
-Badź w Starbicks Cofee, za 15 minut.... Czekam...
-Mhm. Pa, mała
Nie usłyszałem już ani słowa... Jak najszybciej ubrałem się, wsiadłem w samochód i pędziłem w kierunku kawiarni... Niech ta mała naiwna dziewczynka myśli, że mi na niej zależy...W międzyczasie zadzwoniłem do Payne'a, żeby wykonał za mnie dzisiejszą robotę.Minęła chwila, a byłem już na miejscu. Wszedłem do lokalu, rozejrzałem się... W kącie, przy stoliku siedziała ona...Postanowiłem być romantyczny. Podszedłem ją od tyłu, zasłoniłem oczy rękoma i delikatnym pocałunkiem w szyję się z nią przywitałem. Zająłem miejsce naprzeciwko niej i zapytałem:
-Kocham Cię...- powiedziała, a po policzkach słynęła jej łza
-Ej, mała ? Co się dzieje ?
-Ej, mała ? Co się dzieje ?
Podszedłem do niej i kciukiem otarłem łzę. Potem wtuliłem ją w siebie i po chwili namysłu wziąłem na kolana.
-Chodź, pojedziemy do mnie i opowiesz mi o co chodzi, dobrze ?
- Możemy iść... ale nie chcę o tym gadać...
-Dobrze... Czego tylko zechcesz i... -urwałem
-Dokończ.. O co chodzi ?
-I przepraszam Cię za wszystko..
-Dobrze, wybaczam Ci, ale mam prośbę... Nie jedźmy do Ciebie... Będą wiedzieli gdzie jestem, będą mnie szukać...
-Dokończ.. O co chodzi ?
-I przepraszam Cię za wszystko..
-Dobrze, wybaczam Ci, ale mam prośbę... Nie jedźmy do Ciebie... Będą wiedzieli gdzie jestem, będą mnie szukać...
- O kim mówisz, słoneczko?
- O moim bracie...
-Dobrze, pojedziemy za miasto, na moją działkę, co ty na to?
-Zgodzę się na wszystko byle jak najdalej stąd...
- Chodź. Ale już cichutko... nie płacz.
-Zabierz mnie stąd...
Wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy samochodem. Po chwili zasnęłam.
Wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy samochodem. Po chwili zasnęłam.
*Oczami Zayna*

Siedziałem osłupiały w jej pokoju i wpatrywałem się w drzwi, którymi jeszcze przed chwilą wybiegła. Zacząłem rozglądać się po pokoju w nadziei, że zostawiła telefon i dowiem się co ją tak zdestabilizowało Ale nie. Chyba jednak go wzięła. Wyszedłem na balkon i odpaliłem papierosa. A miało być już wszystko dobrze - pomyślałem i walnąłem pięścią w ścianę.Chyba zrobiłem to odrobinkę za mocno, bo poczułem przeszywający na wskroś ból. Rozprostowałem palce i zobaczyłem sączącą się powoli krew. Pomyślałem, że może zrobić to co Abbey. Wziąć żyletkę i razem z krwią wypuścić z siebie złe emocje.Po chwili jednak uniosłem głowę w górę, popatrzyłem na pochmurne niebo i pomyślałem o niej... O jej dołeczkach w policzkach, kiedy się śmieje, o jej błysku w oczach kiedy chce zrobić coś szalonego, o jej nieziemskich ustach, które uwielbiałem pieścić... Nie, nie pozwolę, aby wszystko na czym tak bardzo mi zależy uciekło mi z rąk... Nagle zerwała się burza... Byłem już cały mokry, ale nie chciało mi się wracać do domu... Siedziałem na balkonie i myślałem o niej... O tym, co teraz robi, gdzie jest i co ja mam zrobić, aby naprawić to wszystko...
*Oczami Abbey*
Siedziałam na parapecie z kubkiem parującej herbaty i rozmyślałam. Louis gdzieś wyszedł, więc byłam tylko ja i moje myśli. Oczami wyobraźni wędrowałam od Zayna do Louisa. Myślałam o wspólnej przyszłości z każdym z nich. Przyszłość z Zaynem: typowa sielanka. Dom, dzieci, my szczęśliwi. Przyszłość z Louisem wyobrażałam sobie na wiele sposobów. Ja odwiedzająca go w więzieniu. Inny- ja i on uciekający i ukrywający się całe życie przed policją, i w końcu my- szczęśliwi, razem. Myślałam sobie, czy Louis byłby w stanie skończyć z tymi ciemnymi interesami i zacząć normalne życie.Ale teraz nie chcę już o tym myśleć. Jestem z Louisem i nie zamierzam tego zmieniać. Będzie dobrze, wszystko się jakoś ułoży...Wstałam, przeszłam się po pokoju, a moje myśli wciąż krążyły wokół Zayna. W głowie zakiełkowała mi pewna myśl...Może... Będę z oboma ? U boku jednego czułabym się bezpiecznie, a z drugim przeżywałabym szalone przygody... Sama nie wiem.To podłe -pomyślałam sobie- ale chyba
nie ma innego wyjścia... Zdecydowałam, że tak zrobię. Napisałam do Zayna, że dzisiejszą noc spędzę poza domem, ale jutro chciałabym się spotkać. Dopisałam, żeby się nie martwił. Wysłałam i rzuciłam telefon na łóżko. Padłam na miękki materac i zastanawiałam się gdzie podziewa się Lou.Po chwili zasnęłam. Obudziłam się rano, ale Louisa nie było obok mnie. Podniosłam się i ruszyłam do kuchni. Na blacie leżał talerzyk z jajecznicą, a obok niego karteczka: "Musiałem wyjechać na kilka dni... Wrócę w piątek. Klucze zostawiłem w szufladzie ze sztućcami. Kocham Cię Louis ♥". Zjadłam, a potem oglądałam telewizję, opalałam się w ogródku, a potem z nudów wsiadłam w autobus i wróciłam do Londynu...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Joł Joł Joł xD
Mamy nadzieję, że się podoba... Komentujcie, komentujcie i jeszcze raz komentujcie, bo pewnie sami wiecie, że to bardzo nam pomaga i ułatwia sprawę. Ponadto uzupełniajcie ankietę... Jest tam na górze, po lewej stronie :]
A tak w ogóle to wpadłam na pomysł z muzyką do tekstu... Klaudia w zasadzie jeszcze o tym nie wie i właśnie się dowiedziała ^^
Gosia ♥



o bozee ja chcę nexta! Zajebisty jest! Wygląd też super! Kiedy będzie następny?
OdpowiedzUsuńW najbliższym czasie... Ostatnio obie siedzimy w domu i mamy duużo wolnego czasu, więc jeszcze coś napiszemy :)
UsuńGenialne! Jestem pod obronnym wrażeniem! ;) czekam z niecierpliwością na next!!! :* <3 życzę weny myszki!
OdpowiedzUsuńP.S zapraszam do siebie. :)
Super super super! Kiedy next? ;*
OdpowiedzUsuń