piątek, 8 sierpnia 2014

Rozdział 12: ''On, a raczej ich dwóch..."

 *oczami Abbey*

     Stałam chwilę osłupiała i wpatrywałam się w jego piękne, brązowe oczy. W głębi serca zaświtało mi, że jeszcze jakiś czas temu wpatrywałam się w oczy Louisa.. W tym momencie w mojej głowie mieszały się różne myśli. Wspomnienia z Louisem i Z Zaynem. 

      Z zamyślenia wyrwał mnie głos Zayna.. - Tęskniłem.- powiedział cicho i przytulił mnie do siebie. Przez pierwsze sekundy rozkoszowałam się bliskością jego ciała, zapachem jego perfum i tym, że po prostu jest tuż obok. W mojej głowie zaczęła się kołatać myśl: 
Co ja robię?
Co ja robię? - przemykało mi przez umysł i starannie pilnowało, żebym ani na chwilę nie przestała o tym myśleć. W końcu wyplątałam się z jego uścisku i z cichym płaczem pobiegłam na górę. Zamknęłam szybko drzwi, padłam na łóżko i zalałam się łzami...

*oczami Zayna*

     Klapnąłem na kanapie obok mojego kumpla i przetarłem twarz dłońmi.
- Co jej jest? - rzuciłem do Nialla
- W sumie to sam do końca nie wiem. Zakochała się w Tomlinsonie, byli razem, potem on ją pobił, a ona... Ona chyba za nim cholernie tęskni. - westchnął głęboko i zatopił się w myślach.

*oczami Harrego*

     - DRRRRRYŃŃŃ!! - pisałem właśnie raport, gdy nagle z zamyślenia wyrwał mnie głos telefonu.
- Halo? - rzuciłem zwyczajnie
- Hej, Styles - usłyszałem znajomy głos. Tomlinson...
- Czego chcesz?! - podniosłem głos.
- Bez nerwów, ptaszku, chcę się tylko spotkać.
- Gdzie?
- Dziś, szósta, kawiarnia przy Trafalgar Square. Masz być sam.

- Mhm, - zgodziłem się niechętnie i się rozłączyłem. Rzuciłem telefon na biurko i wróciłem do pracy.

*oczami Abbey*
*godzinę potem*

     Wstałam z łóżka i skierowałam się w stronę szafki, Wyciągnęłam z niej zdjęcie Louiego i Zayna. Sięgnęłam głębiej i z najodleglejszego zakamarka szuflady wyciągnęłam moją przyjaciółkę- żyletkę. Dłuższą chwilę wpatrywałam się w zdjęcia. Jedno położyłam po swojej prawej, drugie po lewej stronie. Sięgnęłam po srebrny przedmiot lezący przede mną. Obracałam ją w palcach, patrzyłam jak się mieni w blasku słońca. W końcu przeszłam do dalszej części mojej "zabawy". 

     Pierwsze spojrzenie padło na lewą stronę. Louis. 
Położyłam jego zdjęcie bliżej siebie i przyłożyłam żyletkę do lewej ręki. Pierwsza kreska, druga, dziesiąta i w końcu powstał koślawy napis z jego imieniem otoczonym serduszkami.

     Poleciały mi pierwsze łzy. Zaczęłam wspominać. Pocałunek, pobicie przez Harrego, nasze spotkania, spacery... W końcu ostatnie spotkanie: Jego ręki
z moją twarzą. I rozpłakałam się na dobre. Łzy spływały na moje wcześniejsze dzieło i zamieniało je z krwistoczerwonej barwy w coraz jaśniejsze odcienie...

*oczami Nialla*

     - Może się napijesz? - rzuciłem do kumpla stawiając na stole butelkę czystej i dwa kieliszki.
- Wiesz... chętnie, ale tylko trochę. - odpowiedział odkładając na stół kartkę i długopis. 
- Co to? Zapytalem biorąc kartkę
- Pios... yyy.. nic - powiedział nerwowo i wyrwał mi z ręki kartkę. Zdążyłem tylko przeczytać kilka słów: "O how I wish that was me..." What? On pisze dla niej piosenkę. To się chyba rozczaruje, bo ona ma w głowie tylko Tomlinsona.

     Nalałem nam pierwszy kieliszek. Wypiliśmy i włączyliśmy film. Potem był następny i jeszcze jeden (Kieliszek, nie film oczywiście)... Po piątym zasnąłem.

*oczami Abbey*

     Zayn.. Ostatnia kropla krwi rozmyła się pod wpływem moich łez. Nagle usłyszałam pukanie do drzwi, a potem znajomy, ciepły głos. myślałam, że mam od tego wszystkiego halucynacje, ale nie. Coraz wyraźniej słyszałam jego głos. Podeszłam do drzwi i wsłuchiwałam się dalej... 

*oczami Zayna*

     (włącz: [LINK]*) Zapukałem delikatnie do drzwi. Te kilka kieliszków dodało mi odwagi.
- Abbey, otwórz. Powiedziałem cicho i czekałem na odpowiedź.
- Zo...staw, idź.. - usłyszałem jej głos przerywany szlochem.

      Usiadłem bezszelestnie naprzeciwko drzwi. 
W głowie kołatały mi się różne myśli: żeby wyważyć drzwi, wtulić ją w siebie i sprawić, żeby nie płakała, wejść oknem i zrobić to samo, albo zacząć śpiewać i liczyć, że mi otworzy.

     Wybrałem trzecią opcję. Wyciągnąłem z kieszeni nagryzmolony tekst i zacząłem śpiewać..

"Na na na na na
Na na na na na
 

He takes your hand
I die a little
I watch your eyes
And I'm in riddles
Why can't you look at me like that
Na na na na na
When you walk by
I try to say it
But then I freeze
And never do it
My tongue gets tied
The words gets trapped
I hear the beat of my heart getting louder
Whenever I'm near you

But I see you with him slow dancing
Tearing me apart
Cause you don't see
Whenever you kiss him
I'm breaking,
Oh how I wish that was me

Na na na na na
Na na na na na
 

He looks at you
The way that I would
Does all the things, I know that I could
If only time, could just turn back 

Cause I got three little words
That I've always been dying to tell you

 

But I see you with him slow dancing
Tearing me apart
Cause you don't see
Whenever you kiss him
I'm breaking,
Oh how I wish that was me

With my hands on your waist
While we dance in the moonlight
I wish it was me
That you call later on
Cause you wanna say good night
Cause I see you with him slow dancing
Tearing me apart
Cause you don't see

But I see you with him slow dancing
Tearing me apart
Cause you don't see
Whenever you kiss him
I'm breaking,
Oh how I wish
Oh how I wish
Oh how I wish, that was me"


*oczami Harrego*

     Usiadłem przy stoliku, zamówiłem kawę i wypatrywałem tego pieprzonego kryminalisty. Do kawiarni wszedł zakapturzony gość. To na pewno on.

     Przysiadł się do mnie i zdjął bluzę.
- I jak ci się podoba nasza gierka? - zapytał z szyderczym uśmieszkiem.
- To nie jest żadna gra. Czego chcesz od mojej siostry, świrusie?
- Jeszcze się nie domyśliłeś? Oddasz kasę, to się od niej odczepię. Jeśli nie to albo zatańczysz na naszym ślubie albo zapłaczesz na jej pogrzebie.
- Pff. Ona już do ciebie nie wróci. Nienawidzi cię. - próbowałem zachować spokój.
- A co ty możesz wiedzieć, dzieciaczku? Ona za mną szaleje. I jeśli będę chciał, to tak ją zbajeruję, że na kolanach wróci. - zaśmiał mi się prosto w twarz.

***


     Ze spotkania z nim wyszedłem totalnie przybity. Marzyłem tylko, żeby wrócić do domu i o tym zapomnieć. Ale to niemożliwe. MUSZĘ JAKOŚ ZDOBYĆ TE PIENIĄDZE!

*oczami Louisa*

     No, teraz odzyskam pieniądze, przy okazji wkurzę Stylesa i w końcu wszystko wróci do normy. Wyciągnąłem mój telefon z kieszeni i napisałem do tej małej szmaty sms-a: "Przepraszam, skarbie. Poniosło mnie. Nic ci się nie stało? Spotkajmy się i pogadajmy. Całuje: Twój Lou"

*oczami Abbey*

     Uchyliłam drzwi cała we łzach. Słuchałam piosenki i stałam dłuższą chwilę wpatrując się w niego. Wreszcie mnie zauważył. Wstał, wtulił mnie w siebie i zaczął kołysać delikatnie w ramionach. Przy nim czułam się bezpiecznie. chciałam, żeby ta chwila trwała wiecznie. Już wiem, kogo wybrać.

     To Zayn jest moją drugą połówką, moim sercem, moim szczęściem. Przytulając go uspokoiłam się i myślałam, ze wszystko jest już ok. Zawinął mi nadgarstki bandażem i teraz leżeliśmy na łóżku.

     Usłyszałam dzwonek sms-a. Przeczytałam i moje serce znów rozbiło się na milion kawałeczków...

__________________________________


NO I MAMY NEXT. JEST SŁABY, WIEM. BO SIĘ ZAKOCHAŁAM I NIE UMIEM PISAĆ SMUTASÓW XDDDD 

PRZEPRASZAMY ZA PRZERWĘ, ALE MNIE W DOMU NIE BYŁO A GOSIA NIE MIAŁA NETA XD

MAM NADZIEJE, ŻE JEST WYSTARCZAJĄCO DŁUGI :3

~~~~

JAK BĘDZIECIE KOMENTOWAĆ TO OCENIAJCIE WYGLĄD BLOGA. NA GÓRZE JEST ANKIETA, GŁOSUJCIE. PISZCIE CZY OBECNY WYGLĄD BLOGA WAM SIĘ PODOBA I CZY MAMY WRÓCIĆ DO POPRZEDNIEGO.

KOCHAM WAS !!!!

KLAU <3333












2 komentarze:

  1. Coś pięknego! Tło genialne, tekst per-fect i wgl OMFG!!! Czekam na next i życzę weny!

    Zapraszam również do siebie www.storyofmylife-fanfictions.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń